NSZZ Solidarnosc Fabryka Broni


Idź do treści

Menu główne:


37 Rocznica Czerwca

AKTUALNOSCI > wydarzenia 2013

ROCZNICA PROTESTU ROBOTNICZEGO

37 lat temu robotnicy ŁUCZNIKA wyszli na ulice Radomia pociągając za sobą tysiące pracowników innych zakładów pracy, by zaprotestować wobec kolejnych podwyżek artykułów żywnościowych i wprowadzanych za nie niesprawiedliwe rekompensaty. Nie było w tym wielkiej ideologii, to była walka o godne codzienne życie. Okazało się jednak, że to był punkt zwrotny w długim procesie demontażu komuny. Drogi robotników i inteligencji przecięły się właśnie w Radomiu. W obronie represjonowanych z Radomia, Płocka i Ursusa powołano Komitet Obrony Robotników.rocznicę radomskiego protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku główne uroczystości odbyły się pod kamieniem - pomnikiem, które zorganizowała radomska "Solidarność”. Przybyły liczne, oficjalne delegacje rządowe, samorządowe, służb mundurowych, związków zawodowych i organizacji społecznych. Stawiło się 55 pocztów sztandarowych, głównie związkowych. Licznie przybyli mieszkańcy Radomia, parlamentarzyści, radni, osoby represjonowane i uczestnicy protestu. Nie zawiedli byli i aktualni pracownicy ŁUCZNIKA. Tradycyjnie, stawili się by nisko ukłonić się tym, dzięki którym możemy żyć w niepodległym kraju.ściowe wystąpienie wygłosił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej, który m.in. mówił: „ 37 lat temu pokazaliście, że można przeciwstawić się temu, co zgotowali rządzący. Wyszliście na ulice, nie bojąc się represji. Dziękujemy, pamiętamy i nie zapomnimy nigdy”.
Lider "Solidarności” nazwał radomski zryw w Czerwcu 76 r. zwycięstwem a nie porażką, bo władza wycofała się z podwyżek. Na koniec wystąpienia P. Duda skrytykował rząd PO-PSL i wezwał do udziału w planowanych przez "Solidarność” protestach. Odpowiedzią były gromkie brawa.
Mszy świętej w intencji Ojczyzny i osób skrzywdzonych w związku z robotniczym protestem przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik, ordynariusz diecezji radomskiej. W homilii mówił m.in.: „ … zawsze kiedy byliśmy zjednoczeni wokół Chrystusa pod opieką Matki Bożej dokonywały się wielkie rzeczy i zawsze gdy zabrakło Pana Boga w centrum pojawiały się tragedie. Dzisiaj wspominamy niestety ten bolesny moment z naszej historii, gdy Polak podnosił rękę na swego brata. Nie potrafiliśmy wówczas różnić się ładnie, bo to było daleko, to było wręcz niemożliwe. Nie było szacunku dla człowieka zapracowanego i często głodnego. I dlatego ten słynny dzień 25 czerwca 1976 roku. I dlatego pojawiła się niestety ta bolesna karta w naszej historii…”.

Po mszy delegacje złożyły pod pomnikiem wieńce i wiązanki kwiatów. W imieniu Komisji Zakładowej wieniec złożył przewodniczący Zbigniew Cebula w asyście Krzysztofa Króla i Zenona Kozery.

ZDJĘCIA


Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego